Usability (inaczej użyteczność, web-usability) zajmuje się łatwością użycia i przyjaznością dla użytkownika interfejsów komputerowych. W tym stron internetowych i aplikacji. Na stronie o wysokim usability użytkownicy łatwo realizują zadania i bez trudu odnajdują wszystkie istotne informacje. Bez wątpienia użyteczność jest wartościową inwestycją dla każdej firmy chcącej budować markę w internecie.
Usability
16 maja 2012 | 0 Comments
Usability (użyteczność, web usability) bardzo się spopularyzowało. To świetna wiadomość. „Branża” pracowała na to od lat. Jednak to rodzi także problemy z pojęciami. Pomijam zamieszanie związane z nazwami stanowisk – to akurat nie tylko lokalny problem.
W ramach pracy u podstaw wróćmy najpierw do pojęcia „usability”. Dziś drugim najpopularniejszym zwrotem jest „user experience”. Używanie ich wymiennie nie jest dobrym pomysłem, a jest to nie tak rzadkie. W tekście Web Design Trendy w 2012 autor wymienia jednym tchem „Usability / User Experience / User Interface”, aby zaraz napisać „W wielkim skrócie użyteczność.”
To tak jakby napisać „PHP / bazy danych / flash / photoshop. W wielkim skrócie robienie stron” ;-)
To tylko pierwszy z brzegu przykład mylenia usability z user experience. Dlaczego jest to problemem? Przede wszystkim rodzi problemy ze zrozumieniem czym zajmuje się UX. Łatwo przyjąć UX jako kolejny synonim dla „łatwości użycia”. A user experience to znacznie więcej niż popularnie rozumiana użyteczność! Tak więc zrównanie tych dwóch wyrządza szkodę UX. Może to też rodzić problemy komunikacyjne i trudność w zrozumieniu zakresu pracy niezbędnej do wykonania. Jeżeli mamy upraszczać terminologię to raczej należy powiedzieć, że usability jest częścią UX. I to będzie miało sens. Czytaj dalej »
Tagged in testy użyteczności
Usability
9 maja 2012 | 0 Comments
Polecam zajrzeć do tekstu Maćka Jak agencje badawcze testują użyteczność:
testów zadaniowych i eyetrackingu (!) na interaktywnym prototypie – klikalnych makietach z placeholderami w miejscu większości grafik, bez koloru, z lorem ipsum, różniącym się wielkością i wyglądem wielu elementów w stosunku do finalnych projektów graficznych
Bardzo trafna diagnoza obecnej sytuacji w której firmy badawcze, bez doświadczenia w UX czy nawet w internecie w ogóle, sprzedają badania eyetrackingowe. Faktycznie nie do końca mają do zaoferowania cokolwiek wartościowego. No ale w końcu eyetracking najłatwiej sprzedać klientowi z etykietą „naukowości” i kolorowymi obrazkami map cieplnych, aby finalnie dowiedzieć się, że trzeba „powiększyć logo” :)
Tagged in Badania usability, eyetracking
Usability
14 stycznia 2012 | 0 Comments
- Pouczający problem usability opisany został na Wykopie w tekście STATOIL – jak stracić 200 zł i nie zatankować. Z cyklu „gorzkie żale”.
- Przy korzystaniu ze stacji samoobsługowej 1-2-3 należącej do STATOIL autor wpłacił pieniądze i wybrał jedną z czterech opcji. Następnie postanowił zmienić wybór.
- Niestety po wycofaniu się do poprzedniego ekranu pieniądze „zniknęły”.
- To w sumie dosyć klasyczny problem użyteczności – interfejs ukarał użytkownika za „błędną decyzję”. Nie przypuszczam, aby było to celowe działanie. Wygląda raczej na nieprzemyślenie takiego scenariusza użycia.
- Do tego dodajmy nieprzeszkoloną obsługę, której nie wyjaśniono, że obarczanie użytkownika winą za wadliwe działanie interfejsu jest niedopuszczalne.
- Do poradzenia sobie z tym problemem nie potrzeba skomplikowanej metodyki projektowej ani testów usability z użytkownikami. Aby zapobiec takim sytuacjom na etapie projektowym należy uwzględnić różne możliwe scenariusze według których użytkownik może korzystać z interfejsu urządzenia. A następnie dokładnie je testować przy wdrażaniu. Ich liczba przy interfejsie takim jak samoobsługowa stacja paliw nie powinna być bardzo duża.
- Odpowiednie szkolenie obsługi również jest istotne. Większość ludzi obarcza siebie za błędy i problemy powstałe podczas korzystania z wadliwych interfejsów. Dlatego też obarczają innych winą za „ich błędy”.
Inspiracja,Usability
1 sierpnia 2011 | 0 Comments
Interface Hall of Shame – serwis zbierający przykłady źle wykonanych interfejsów. Warto znać i uczyć się na cudzych błędach. Wiele z błędów, które moglibyśmy popełnić prawdopodobnie popełnili już inni ;-) Szkoda jedynie, że serwis nie jest już aktualizowany.
Tagged in błędy, interfejs
Usability
22 lipca 2011 | 0 Comments
W serwisie firmy Cooper ukazał się interesujący artykuł Will Ford learn that software isn’t manufactured?. Czyli w szybkim tłumaczeniu: czy Ford nauczy się, że oprogramowanie nie jest wytwarzane?
I choć tematem są firmy motoryzacyjne i interfejsy montowane w samochodach to w tytule piszę o tradycyjnych branżach. Podobne wnioski mogą bowiem dotyczyć każdej firmy, która w obliczu przemian technicznych dodaje do swoich produktów elementy systemów komputerowych i software’u.
Bardzo znaczący jest cytat:
Ford Motor Company has just convincingly demonstrated that being an excellent industrial manufacturer doesn’t automatically mean that you are an excellent maker of digital technology.
Istotnie interfejsy systemów komputerowych w samochodach są często nadmiernie skomplikowane, trudne w obsłudze i niestarannie zaprojektowane. Wielu producentów jeszcze nie docenia roli, jaką UX i usability odgrywa w ich produktach. Podkreślam „jeszcze” ponieważ w przyszłości pozostanie na rynku będzie od nich wymagało zwrócenia uwagi na user experience.
Wystarczy przez chwilę zastanowić się nad rozwojem branży motoryzacyjnej. Kiedyś korzystanie z samochodu było proste: wsiadasz, odpalasz, jedziesz. Dziś większą rolę odgrywają komputery i software. A skoro tak, to automatycznie producent samochodu staje się producentem software’u. A to wymaga zmiany podejścia i rozwoju innych kompetencji.
Ważne jest także zrozumienie, że projektu dobrego UX nie da się po prostu „wsadzić” jako dodatku na późnych etapach tworzenia produktu. A postrzeganie usability i warstwy UX-owej jako swoistej nakładki jest jeszcze częste.
Tagged in projektowanie interakcji