Punktowa forma wpisu inspirowana Net to (chyba już śp.?). Być może pozostanie tu na stałe.
Żyjemy w przesycie wiedzy i informacji oraz w czasach permanentnego braku czasu. To truizm.
Ten problem jednak nie dotyczy wszystkich w różnym stopniu. Ograniczający się do oglądania wiadomości w TV nie muszą czuć przesytu informacji. Osoby podłączone do RSS, Facebooka, Twittera i innych serwisów mogą go odczuwać bardzo mocno.
Można więc powiedzieć że różni ludzie żyją w różnych rzeczywistościach. To jest zaletą z punktu widzenia konkretnego człowieka ponieważ przyspiesza przyjmowanie informacji i upraszcza analizę świata. Jednak istotniejsze są wady, bo media o określonych punktach widzenia i skupiające się na określonych tematach nie pokazują wszystkiego co istotne. Tak tworzy się matrix, a raczej wiele matrixów.
Przesyt informacji i wiedzy to nie koniecznie zawsze to samo. Przesyt informacji ogarnąć łatwiej niż przesyt wiedzy.
Coraz bardziej będą rządzić krótkie formy komunikacji. Twitter to jeden z przykładów. Inny to np. Tumblr. Sądzę, że będzie ich coraz więcej, a ich rola będzie rosnąć. Krótka forma komunikacji umożliwia skupienie się na meritum.
Trudne jest obecnie odsianie wiedzy ważne od nieistotnej. Żeby to zrobić trzeba zacząć zapoznawać się z wiedzą. A więc trzeba przeanalizować sporo banałów, kiepskich książek i nieistotnych tekstów powtarzających banały wyczytane gdzie indziej.
Ci, którzy skutecznie rozwiążą problemy przesytu informacji i wiedzy zyskają uznanie użytkowników.
Jeśli ktoś stworzy narzędzie, które pozwoli szybko przeanalizować całą kluczową wiedzę w danej dziedzinie odsiewając zarazem szum to prawdopodobnie podbije świat. Google się tu nie sprawdza. I nie znalazłem takiego narzędzia, które by się sprawdziło.
Śmiało stwierdzę, że takie narzędzie (jeśli w ogóle możliwe do powstania) może być „next big thing”.
Dotychczasowe projekty bardziej skupiają się na ogarnięciu zalewu informacji. Np. Flipboard. Ale jeszcze nie docierają do ogarniania zalewu wiedzy. To znacznie trudniejsze.
Jeśli chodzi o wspomniany już koszyk, to nikogo pewnie nie zaskoczy stwierdzenie, że najlepiej (jak wynika z obserwacji) jest umieścić go w prawym, górnym rogu serwisu. Jest to standardowa lokalizacji, a użytkownicy działają zgodnie ze swoimi przyzwyczajeniami. Nie takie oczywiste jest już jednak to, że koszyk w formie linku jest znacznie gorzej zauważany niż koszyk wyróżniony graficznie (tło, obwódka etc.).
Badanie przeprowadziła EDISONDA. Patronat objęli Shoper i Użyteczna Strona.
Więcej informacji do pobrania z serwisu kupujemyoczami.pl (wymaga podania adresu e-mail)
A na poważnie: wszystkie osoby z którymi naprawdę dobrze mi się pracowało już wiedziały o tym, że UX/usability/etc ma dużą wartość. I pewnie nie tylko ja potwierdzę tą tezę.
„Minimum Viable Product”, czyli w wolnym tłumaczeniu „produkt o minimalnej koniecznej funkcjonalności” (lub jak sugerują niektórzy: „Tylko Kluczowe Funkcjonalności”) to pierwsza wersja produktu lub usługi, która powinna ujrzeć światło dzienne.
Posiada wyłącznie takie funkcje, które są wymagane, żeby przynosić choć minimalną wartość jednemu tylko typowi klientów – tak zwanym „early adopters”, czyli pierwszym, pilotażowym użytkownikom produktu.
Bardzo ciekawa lista: Non-UX books every UX designer should read. A rozszerzanie swoich zainteresowań poza ścisłe UX-owe tematy zdecydowanie procentuje lepszą perspektywą także podczas projektowania.
Seria postów Bootstrapped, Profitable, & Proud publikowana do tej pory na firmowym blogu 37signals doczekała się własnego miejsca w serwisie na stronie
http://37signals.com/bootstrapped. To świetny content start-upowy, który warto znać.
Oczywiście jest za wcześnie aby oceniać sensowność użycia kafli.
To jednak wreszcie powiew świeżości, a nie kopiowanie tego co zaprojektują inni. MS wydaje się kroczyć swoją „własną drogą” w zgodzie ze swoją coraz spójniejszą strategią. To było już widać przy Windows 7 i Bingu.
A projektowanie całego OS z myślą o dotykowych ekranach może zwiastować chęć szerszego rozpowszechnienia dotykowych monitorów i dotykowych ekranów w notebookach. I to naprawdę mogłoby być przełomowe.